• Wpisów:167
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 23:02
  • Licznik odwiedzin:22 194 / 1979 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kocham Cię czubku. : 3
  • awatar YourFashion ♥: Hej, ruszył u mnie konkurs. Do wygrania biżuteria i lakiery. Zapraszam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rano dość wypoczęta chciała cieszyć się końcem weekendu. Zostało tak mało do szkoły a ona dalej czuła niechęć do czegokolwiek. Posprzątała nierozpakowane graty w pokoju i ogródku. Rozwiesiła hamak i zaczęła czytać "Wiedźmina". Nie mogła się skupić, myślała o Tomku. Wtem zza płotu wyleciała piłka i dostała nią prosto w głowę.Spadła z hamaku. Podniosła się i masując czoło wykrzykuje:
- Możesz dać mi wreszcie spokój idioto?!
- Nie mogę kochanie.
- Spadaj czubku.
Wzięła piłkę i poszła z nią do parku. Słyszała jak za nią biegnie.
- Oddaj mi ją.
- Nie oddam, to bolało i było specialnie.
- Nie było, no oddaj. - popatrzył jej w oczy.
Poczuła głęboki chłód, czuła jak bardzo jej nie lubi. Jego wzrok był zły i zimny.Oddała mu piłkę i poszła do domu. Szedł za nią powoli odbijając ją. Gdy wchodziła już na swoją posesje krzyknął:
- Oj Matylda, Matylda, złośliwy z Ciebie kotek.
 

 
Zasnęła przy komputerze.
- Wstawaj idiotko, wstawaj! - drze się młodszy brat.
- Zamknij się smrodzie. - wyrzuciła go za drzwi.
Nie była głodna, okropnie chciało jej się spać. Nie zeszła na kolacje tylko położyła się spać. Jedyną rzeczą, która ją teraz obchodziła było spotkanie z Tomkiem.
Następnego ranka wstała o 10. Mama była już w pracy, tata również. Brat poszedł "obcykać teren". Zeszła na dół i zrobiła sobie kanapkę. Nadal nie była głodna. Wcisnęła się w szare dresy i obdartą od starości koszulkę Guns N' Roses. Wzięła prysznic i gdy była już ogarnięta usiadła na łóżku czekając na 17. Była dopiero 13. Nerwy ją zżerały mimo, że nie miała czego się bać. Wkrótce przyjechała mama i oczywiście zagoniła ją do sprzątania. Gdy już ogarnęła mniej więcej swój pokój poszła jeszcze raz poprawić się przed wyjściem. Była zniechęcona swoim wyglądem. Najbardziej dręczył ją trądzik. Miała go pełno i nic nie pomagało, bała się, że Tomka to spławi. Starała się jednak myśleć pozytywnie. Czas szybko zleciał i zrobiła się 16.40. Do parku jest kawałek więc wzięła telefon i słuchawki i słuchając smętnych piosenek ruszyła wzdłuż ulicy. Zamyślona niezbyt zwracała uwagę na świat. A wtem jakiś chłopak wjechał w nią rowerem.
- Nienormalny jesteś? Mogłeś mi złamać noge! - wkurzyła się na niego.
- Po pierwsze to grzeczniej, po drugie to Ty powinnaś ściszyć muzykę i słuchać gdy trąbie.
Zrobiło jej się głupio.
- Nieważne, patrz jak jeździsz.
Ruszyła dalej. Czuła jak odprowadza ją wzrokiem aż do parku mimo to nie odwróciła się. Znała skądś ten głos, nie wiedziała skąd. W parku już czekał Tomek. Podbiegł do niego i ucałował. Zapomniała znowu o rzeczywistości. Spędzili razem cudowne popołudnie, a później odprowadził ją do domu. Gdy była już przy furtce zauważyła,że nieznajomy który ją potrącił mieszka obok. Patrzył na nią przez okno i niewiadomo z czego się śmiał. Zrobiła zły uśmieszek i nie zwracając uwagi na odpowiedź pobiegła do domu.
 

 
Mama nawet się do niej nie odezwała. Wsiedli do samochodu i ruszyli. Próbowała hamować łzy, które napływały mimo wszystko do jej oczu. Złość, a jednocześnie radość.
- Wszystko w porządku? - spytał ojciec.
- Tak tato, po prostu będę tęsknić.
Otarła łzy. Chwilę później zasnęła. Gdy się obudziła, już dojeżdżali na miejsce. Nowy dom był o wiele większy od poprzedniego. Widać było, że nie byle jakie osiedle. Wszędzie dookoła BMW, drogie wille i wykwitnie urządzone ogrody. Brzydziła się tym. Nienawidziła bogatych ludzi. Przypominało jej to zawsze Arka. Kolege z klasy. Kasa świeciła mu w głowie, nic innego.
- Bierz bagaże i wnoś na drugie piętro - przerwała jej zamyślenie mama.
Wzięła swoje torby i wniosła do pokoju. Rzuciła się na łóżko i patrząc przez okno mówiła sama do siebie: "Co mam zrobić, co mam zrobić, myśl Matylda, myś" . Chwyciła za telefon i zadzwoniła do Alicji. Pierwszy raz nie ucieszyła się na dźwięk jej głosu. Zemdliło ją. Rozłączyła się. Chwilę później znowu spróbowała. Zapytała wprost co jest grane. Okazało się, że Alicji też podoba się Tomek. Matylda nie wierzyła. Nie chciała słuchać Alicji. Nie wiedziała nawet czy chce ją znać. Nie wie dlaczego, ale nagle poczuła że jej nie lubi. Mimo, że on kochał ją a nie Alę, nie lubiła jej. Może dlatego że ją okłamała?
Tata podłączył routera i komputer, została sama w domu podczas gdy reszta pojechała na wstępne zakupy. Usiadła przy biurku i włączyła facebooka. Był dostępny. Napisała do niego. Ucieszyła się gdy odpisał od razu. Pisali przez godzinę. Czuła się lepiej gdy z nim pisała, czuła się ważna. Postanowili, że jutro spotkają się w parku niedaleko jej domu. Obiecał, że przyjedzie pociągiem o 17. Czekała z niecierpliwością.
 

 
Następnego dnia obudziły ją promienie letniego słońca. Była dopiero siódma, a na dworze już panował upał. Wszystko było przygotowane. Gdy pakowali resztę rzeczy do samochodu zapytała rodziców, czy może iść się pożegnać z przyjaciółką, pozwolili. Kłamała. Chciała iść na boisko, usiąść i posiedzieć chwile w myślach żegnając się z Tomkiem. Tak też zrobiła. Oparła głowę o bramkę orlika i siedziała z zamkniętymi oczami w ciszy. Upał dawał się we znaki, ale uparcie siedziała dalej. Nagle usłyszała piłkę. Otworzyła oczy. Stał niedaleko odbijając ją i patrząc się na nią z uśmiechem. Tym razem nie zbiło ją to z tropu. Podszedł powoli i ponownie zapytał o wczoraj.
- Ja... nie wiem dlaczego mnie zatkało.
- Spokojnie, nic się nie stało - rzucił piłką do kosza.
- Mogę Ci coś powiedzieć?
- Jasne, mów. - usiadł patrząc jej w oczy.
Speszyła się lekko ale obiecała, że wkońcu to zrobi.
- Od kilku lat Cię kocham. Szalenie mi się podobasz i strasznie mnie wkurwia że Twój uśmiech mnie zatyka.. Mogę też..
Przerwał jej.
- Nie kochasz mnie, powiedz że to nieprawda.
- Ale o co Ci chodzi?
- Gdy chciałem Ci powiedzieć, że Cię kocham, Twoja przyjaciółka powiedziała że mam nie zawracać sobie głowy bo wolisz Pawła.
Nie wiedziała co ma zrobić. Cieszyć się że ją kocha czy być zła że przyjaciółka ją wrobiła. Zdębiała ponownie. Objął ją.
- Będzie dobrze, grunt że mi to powiedziałaś.
Przybliżył usta do jej warg i delikatnie musnął swoimi.
- Ale ja się wyprowadzam, dokładnie za chwilę.
- Nie szkodzi, damy radę.
Wstał i już nie patrząc w jej stronę odszedł. Narysowała serduszko kamieniem na płycie betonowej obok bramki po czym wstała i pobiegła do domu. Czuła że szykuje się wojna z Alicją, jej przyjaciółką.
 

 
Siedziała koło domu na krawędzi chodnika. Patrzała na miejsce gdzie mieszkała od tak dawna. Nie potrafiła sobie wyobrazić tego, że jutro jej tu nie będzie. Wyprowadzi się. Najbardziej bolał ją fakt, że już nigdy nie będzie jej. Tomek. Chłopak o łagodnym sercu, niesamowicie przystojny, charakterem i szacunkiem do kobiet grzeszy. Mimo tego, że jutro jej nie będzie, nie ma odwagi by po pięciu latach podkochiwania się powiedzieć mu co czuje. Siedziała tak nadal. Wiatr delikatnie muskał jej policzki i wprawiał włosy w nieład. Nagle zauważyła go na boisku niedaleko. Grał jak zwykle w koszykówkę. Uśmiechnęła się mimo wszystko. Wstała i podbiegła bliżej. Był sam. "Czas to zrobić" - pomyślała, z nagłym przypływem odwagi. Podeszła do niego pewnym krokiem, a on spojrzał na nią tymi czekoladowymi oczyma. Gdy się uśmiechnął, zdębiała. Stała tak przez chwilę wgapiając się w niego. Nawet nie zauważyła że pyta co jest, dlaczego tak stoi, czy coś się stało. Minęło niecałe pięć minut a on poszedł. Ocknęła się. Szła do domu nadal zarumieniona ale też zła, że nie powiedziała mu co czuje. Minęła furtkę swojego domu, mama już czekała z obiadem.
 

 
Zawsze gdy mi na kimś cholernie zależy muszę to zjebać.
Marek.. męzczyzna idealny. Mój ideał, których ponoć nie ma. Oczywiście zjebałam.. : /
  • awatar Zapomnisz ? Nigdy ... ♥: Śliczny blog ♥ Wpadnij do mnie , skomentuj coś , a jeżeli coś się spodoba to dodaj do obserwowanych . Na pewno się odwdzięczę ;*
  • awatar LoveRebel♥: Może jeszcze się ułoży ;* życzę Ci tego ;* Wiem jak się czujesz;( ale nie załamuj się tylko walcz ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

<3

- Kocham Cię. - powiedział chłopczyk do dziewczynki.
- Jak dorośli?
- Nie, ja Cię kocham naprawdę.
 

 
Hahaha, tyle do opowiadania.
Istny rozpierdol, przepierdol i przejabanol xD
 

 
Mój chłopak rzucił mnie przez jakieś plotki, dla jakiejś suki .
Wszyscy teraz w nie wierzą i mam przesrane.
Kurwa, myślałam że związek to zaufanie? Jestem cholernie załamana, wkurwiona i zaryczana.
Mam wszystkiego dośc.
Najgorsze jest to, że on nie rozumie nic. Przecież jak mogłam niszczyć coś, o co najbardziej walczyłam w całym swoim życiu.
Żałuję każdej minuty, w ktorej ratowałam ten związek.
_
PS. Ludzie plotkami, zniszczą wszystko.
mój gg to 36586992 ... tamten zły podałam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
pisać na gg .
43291208

_
zdjęcie mówi o mnie w sumie..
  • awatar beautiful eyes:*: z chęcią napiszę do cb ale 19, bo dopiero wtedy wracam do domu ;* Trzymaj sie ;** i nie przejmuj ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
opuszczam Was na jakiś czas...
moje życie się nieźle skomplikowało...
całuski , Żelek . <3